Ulubiony napój wzmacniająco-osłabiający
Widzisz wersję archiwalną wątku "Ulubiony napój wzmacniająco-osłabiający" z forum ivrp.pl/
TLMaxwell
Czw 06 Maj, 2004 10:39
Dla mnie bułgarskie wino "niedźwiedzia krew".
tom ash
Czw 06 Maj, 2004 13:28
Jak już, to 300 na czysto.
Barni
Pią 07 Maj, 2004 08:58
Tak przedstawia się lista zakupów win po 1.05
Białe
1.Soave Italia 2003 EUR 1,49
2.Gruner Veltliner Heuriger Weinviertel Austria 2003 EUR 1,49
3.Franciois Dulac Vin de Pays Charentais Francja 2003 EUR 1,99
4.John Carson Chardonnay California 2003 EUR 2,49
Różowe
5.Cotes de Provence Caves de la Reine Blanche Francja 2002 EUR 2,79
Czerwone
6.Franciois Dulac Vin de Pays Cotes de Thongue Francja 2003 EUR 1,99
7.Comte de Bordeaux Francja 2002 EUR 1,99
8.Chateau Louis Degrave Corbieres Francja 2003 EUR 1,99
9.Requuevin Tinto Utiel-Requena Reserva Hiszpania 1997 EUR 2,19
10.Cabernet Sauvignon ,Central Valley Chile 2003 EUR 2,29
11.Chianti Giorrgio Gaudio Italia 2003 EUR 2,49
12.Burlwood Ruby Cabernet 2001 California EUR 2,99
13.Baron Philippe de Rotschild, Merlot 2000 Chile EUR 6.99
Łącznie nieco ponad 35 Euro za 13 butelek.
A teraz czeka mnie kilka przyjemnych obiadów
los
Pią 07 Maj, 2004 10:05
Oczywiscie piwa belgijskie (Szybszy, MS i Lezuraj cos o tym wiedza). Najpierw krol piw - Chimay, moj ulubiony to Chimay bleu; potem Maredsous, dla pokrzepienia - Leffe Radieuse, dla ochlody - wisniowa Morte Subite (po naszemu nagla smierc) albo pszeniczne Hoegaarden.
Filistyn
Pią 07 Maj, 2004 10:20
Jeśli chodzi o napoje wyskokowe, to nieważne co, byle sponiewierało
Szybszy
Pią 07 Maj, 2004 10:35
Jeśli chodzi o napoje wyskokowe, to nieważne co, byle sponiewierało
Jako potomek prostej szlachty zagrodowej z Podlasia podpisuję się poniższym. Chociaż piję więcej win niż kiedyś
Filistyn
Sob 08 Maj, 2004 00:12
A swoją drogą, cieszy mnie bardzo, że przynajmniej w sprawach napojów imprezowych, zbliżamy się do kuchni śródziemnomorskiej...
W końcu stara maksyma głosi: in vino veritas
MS
Sob 08 Maj, 2004 10:36
Na spotkania zdecydowanie piwo, a przy biesiadowaniu po posiłku półtorak lub dwójniak odpowiednio wyleżakowany w dębowej beczce.
Niekiedy dobrze zmrożona wódka ale w otoczeniu marynowanych grzybów, kiełbasy z dzika i tego typu delicji.
Dla rozgrzewki kieliszek Benedyktynki czyni cuda, a w jesienno-zimowe wieczory kieliszek nalewki truskawkowej potrafi przywrócić przepiękne wspomnienia.
demokrata_patriota
Sob 06 Maj, 2006 21:28
Trzeba uważać żeby PO nie wzmacniać, wiadomo Polmos Lublin jest Catburna, a ten szychą w PO. Odradzam Żołądkową, tudzież np Cin&Cin, Dorato, to takie przykłady. Pijecie? To wspieracie PO. Kiedyś było "nie kupuj u Żyda", teraz nie kupuj u Catburna.
Heinekena miałem 0.6 wczoraj. Niezłe piwko. Pilzner Urquell też lubię. Jednak nie brzydzę się i innymi. Dobre piwo smakuje nawet ciepłe. Podłe tylko zimne jak lód, wtedy żadne nie ma smaku.
Barni zaszalał.
circ
Sob 06 Maj, 2006 23:02
Dla mnie Heineken to obraza moralności.
Jak piwo, to belgijskie Trapistów.
15 lat temu skończyły się w Polsce piwa. To co jest to nie piwo.
Ostatni poległ chyba Leżajsk.
I wogóle picie tych gorzkich szczyn to dziwactwo. Nie lepiej wodę?
bateria helska
Nie 07 Maj, 2006 01:34
Żubrówka z sokiem jabłkowym, gin z tonikiem i drink "Reservoir Dogs" z tabasco w roli głównej.
wanoga
Nie 07 Maj, 2006 07:33
Są jeszcze piwa w naszym kraju, tylko trzeba olać kompanie i rozejrzeć się po lokalnych browarach. Ot taki Amber - oprócz masówki (takiej sobie) ma dwa przesmaczne hity: "Żywe" (niepasteryzowane) i "Koźlaka" (bock). Mniam!
Ale poza Pomorzem chyba nie do dostania...
A z "twardszych" trunków: "Herbowa gorzka" (nie mylić z żołądkową) i "Balsam kresowy" (nie mylić z pomorskim), i z tej samej bajki - "Suktinis" i "Trejos Devynerios" od braci Litwinów.
No i śliwowica z Łącka.
demokrata_patriota
Nie 07 Maj, 2006 10:07
wanoga będą z Ciebie ludzie. Słusznie prawisz.
Polska stawia coraz śmielej na turystykę, agroturystykę, ekoturystykę, rekreację itd. Jednak nie chodzi o naszykowanie wyra i czystej pościeli. Coś musi tych gości ściągać, musimy się nauczyć tego od UE.
W Małopolsce myślą o winnicach i następnie szlaku winnic, będzie można napić się kilkudziesięciu lokalnych win, niezłe co? Śliwowica Łącka to też przykład dla całej Polski. Alkohol można nawet z desek robić, ale odradzam , bo ćmi się w oczach
Właśnie widzę że jest festiwal nalewek pod Lublinem i Makłowicz "testuje". Nalewki to poezja i ma to wieki tradycji. Też atrakcja dla agroturystyki. Jeśli nie koniaki, wódki - bimbry, to nalewki. To każdy może zrobić. POlacy za dużo piją nadal czystej gorzały. Mało kolorowych, gatunkowych. Taki niezdrowo nałotać sie, więc dlatego zapewne. Tymczasem kieliszek czy dwa takich trunków to naprawdę rozkręca "gadkę" - dyskusje.
Piwo.
Piwiarze prawdziwi w sasadzie nie lubią ciemnego, kwaśnego, słodkiego i ciepłego. Owszem grzane zimą jest ok. Piwo gorzkie, a Urquell jest gorzki nie na żarty, to jest piwo! Nie można tego wypić za dużo, zatem kulturka. Najbardziej wchodzą lekkie, neutralne piwa. Sikacze w stylu Tyskiego można pić wiadrami i są tacy co 10 sztuk potrafią w siebie wlać.
circ ja też w wieku bodaj 19 lat nie lubiłem piwa. W nałóg wpada się powoli Był etap Tyskiego, był Żywca, Lecha, Żubra i wielu innych. Teraz cenię sobie szukanie nowych smaków w ramach tego co mogę kupić. Nie pojadę po piwo do hipermarketu.
Małe browary powinny powstawać. Wiele upadło w latach 80 - 90 tych. Myślę że w miejscowościach turystycznych spokojnie się utrzymają. Zaś w miastach warto firmowe puby, karczmy piwne otwierać i promocja, elitaryzm zrobią swoje. Nie ma sensu pchać tego do sklepów, to już muszą być większe browary, a jakie mają szanse z kompaniami piwnymi?
Nisza rynkowa i będziemy mieli 1000 browarów. Żeby też był patriotyzm lokalny to miejscowi piwosze "pomogą" rozwijać się browarowi. Polak biedny ma jednak prostą logikę. Harnaś czy Żubr jest tani, a są jeszcze tańsze sikacze, wręcz rzędu 1 zł.
Przeciwnikom wódki polecam "inicjację" faktycznie żubrówkę z dobrym sokiem jałbkowym i lodem. Nie boli głowa po tym. Nie truje.
Circ trzeba wspierać miejsca pracy w Polsce. Ludzie bądźcie patriotami. Podejście obrzydzenia do wszystkiego co polskie, wyprodukowane w Polsce szkodzi nam od 1990 roku. Gwałtowny import dotowanych i tanich towarów z całego świata (a przez granice UE) zniszczył Polskę bardziej niż naloty dywanowe Hamburg. Jesteś Polakiem, patriotą to kupuj polskie produkty. Trochę trudu i znajdzie się odpowiednia jakość itd.
Snobizm gubi Polskę. Kupujcie polskie trunki, (albo choć rozlewane w Polsce, czy na licencji produkowane) mamy wspaniałe trunki, ale wszystko zależy od nas. Jesteś patriotką, patriotą? To pij, ale polskie napitki i z umiarem i po ukończeniu najlepiej 21 lat.
Półkownik
Nie 07 Maj, 2006 13:55
Dawno, dawno temu, kiedym jako dziecko uczestniczył w świetach rodzinnych, typu urodziny, imieniny mamy, lub tatki, na które przychodziło co najmniej po kilkanaście osób, to do stołu podawano
- wódki męskie
- wódki damskie
- wino, lub miody pitne - od dwójniaka do czwartaka.
Piwo się w ogóle nie pojawiało.
Wódki męskie to były wytrwane, mocne nalewki. Moja rodzinna receptura to "strycharka" (spirytus, woda, cukier, skórki od pomarańczy i cytryny" Skład procentowy jest ściśle tajny.
Absolutnym nietaktem w stosunku do gości i blamażem domu byłoby podanie wódki czystej, nawet tej super wyborowej, w oryginalnych butelkach. Wódka podawana była w karafkach.
Wódki damskie - to z reguły wódki słodkie, owocowe i miodówki. Tutaj można było już postawić na stole jakąś markową butelkę: np. Krupnik, lub Wiśniak - nie mylić z Wiśniówką, bo ta była wytrawna. Bywały "Wiśniaki na miodzie" i "Wiśniaki na rumie"
Po obiedzie do kawy markowe koniaki.
Whisky nikt nie pił, bo lepszym byl bimber od chłopa.
No a dzisiaj co mamy. Czy ktoś uświadczy w zwykłym sklepie wiśniak, wisniówke, lub krupnik. Nie mówiąc o orzechówce, ratafii, czy jarzębiaku.
Królują "Nalewki" po 5 zł.
A co do aktualnych marek piwa. Dla mnie najlepszym jest Hevelis Kaper. Mocne, ale naturalnie warzone piwo. 20 stopni balina, okolo 9 % alkoholu. Butelkę takiego pije się małymi łykami przez dłuższy czas. A jeżeli chodzi o piwa lekkie, to prawie wszystkie to berbelucha. Może jeszcze zielony Lech.
A jak chce się ugasić pragnienie to woda mineralna
Jak będę miał wiecej czasu to podam przepis na bardzo dobry wytrawny bimberek. Cały stan wojenny na nim przeżyłem.
wanoga
Nie 07 Maj, 2006 14:35
Hewelius chyba.
Trochę przesadzasz z tymi brakami na rynku, w sklepiku na mojej ulicy (o powierzchni ~20 m2!) na półeczce stoi i krupnik i pyszna wiśniówka i jarzębiak. I miody wszelakie, z półtorakiem włącznie. I wiele innych smakowitości. Właściciel to trzyma, bo mu "schodzi" czyli ma na to klientów.
I tu jest sposób - olać wielkie sklepy gdzie stoi badziewie, zajrzeć do małych sklepików i przy okazji wesprzeć drobną przedsiębiorczość
Porter
Wto 09 Maj, 2006 11:24
Namawiam wszystkich na piwo z browaru w Lwówku Śląskim - zarówno Książęce, jak i Mocne. Po prostu znakomite.
Bardzo dobre piwo robi browar Ciechanów. Beczkowe, Beczkowe Mocne, dla amatorów ciemnych piw - Farskie, ale nie Porter (niestety).
Oczywiście, miłośnikom wyrobów przemysłowych tego nie wytłumaczę, takoż zwolennikom piw dziadowskich (czyli belgijskich). Piłem kiedyś faro i było po prostu obrzydliwe.
Z produktów importowanych Obołon z Ukrainu i piwo Magnat. Kruszevickie z Czech i w zasadzie wszystko, co robi.
demokrata_patriota
Wto 09 Maj, 2006 11:27
A ranking polskich piw, produkowanych w Polsce, z tym że popularnych raczej, bo chodzi mi o poglądy Polaków na jakość naszych piw.
Jakie są nasze najlepsze piwa i najgorsze.
Gdzie mieszczą się te mocno w TV reklamowane. Ktoś lubi Tyskie?
TLMaxwell
Wto 09 Maj, 2006 11:46
Mój ranking polskich piw:
1) "Klasztorne" - niepasteryzowane, browar w Lwówku Śląskim
2) "Ciechan mocny" - niepasteryzowane, browar Ciechanów
3) "Wojak czerwony" - pasteryzowane, browar "Belgia" Kielce
4) "Farskie" - porter karmelizowany, browar Ciechanów
5) "Amber mocny red" - pasteryzowane, browar Bielówko
demokrata_patriota
Wto 09 Maj, 2006 15:22
Mocne piwa to przecież dolewki spiritusu, aż czuć było spirol w legendarnym Okocim Mocnym czy Tatrze Mocnej. Tam w starej wersji 7.8 procenta normalnie wyczuwałem spirytus, ten posmak i oddech "spirytusowy", nie dla księżniczek klimaty. Piwo nie może mieć więcej niż 6-7%, a najlepiej jak ma z 5. Dolewki spirytusowe czynię z niektórych mocnych "piw", raczej nalewki chmielowe.
"TLM" niezły masz zestaw, też tęsknię do niepasteryzowanych. Nie ta takich, nie mieszkam w okolicy koneserów oryginalnych piw. Zupełnie inne. A ile znacie pubów z fimowym piwem, warzonym w minibrowarze na miejscu w pubie? Widziałem to gdzieś w Krakowie, do tego pija się to z menzurek szklanych - stawiasz taką rurę na stole i impreza, nie wiem ile tam litrów wchodzi, ale cosik wchodzi. Wyszedłem z tej dużej knajpy, bo miejsca nie było, z 200 ludzi urzędowało!
TLMaxwell
Wto 09 Maj, 2006 16:21
Mocne piwa to przecież dolewki spiritusu, aż czuć było spirol w legendarnym Okocim Mocnym czy Tatrze Mocnej. Tam w starej wersji 7.8 procenta normalnie wyczuwałem spirytus, ten posmak i oddech "spirytusowy", nie dla księżniczek klimaty. Piwo nie może mieć więcej niż 6-7%, a najlepiej jak ma z 5. Dolewki spirytusowe czynię z niektórych mocnych "piw", raczej nalewki chmielowe.
Szanowny Kolego Patrioto-Demokrato,
Nie zawsze jest tak, że mocne piwo jest wzmacniane dolewką spirytusu. W wielu wypadkach są to po prostu wyleżakowane dobrze piwa. W innych do zestawu chmielowo-jęczmiennego dodaje się odrobinę, powtarzam odrobinę, drożdży lub miodu.
Niestety, duże browary idą na masówkę i faktycznie dolewają spirytus do piwa. Przodują w tym zwłaszcza browary niemieckie, a ich polskie filie nie pozostają w tyle.
Barni
Wto 09 Maj, 2006 17:01
Namawiam wszystkich na piwo z browaru w Lwówku Śląskim - zarówno Książęce, jak i Mocne. Po prostu znakomite.
Moje pierwsze kontakty z lwóweckim browarem sięgają maja 1986 - ćwiczeń terenowych w Górach Kaczawskich (Świerzawa) - czyli w tym roku okragła rocznica. Wspomnienie tamych chwil do dzisiaj żywe. Za miesiąc znowu tam mam ćwiczenia - ale teraz jako prowadzący.
demokrata_patriota
Wto 09 Maj, 2006 17:06
Zatem gdzie dajesz głowę nie ma dolewek spirytusowych w mocnym piwie? Z przyjemnością poszukam takich piw. Niemniej u mnie nie ma tych piw które wymieniałeś, jakie popularne są znośne wg Ciebie? Ten sam problem dotyczy "win" - problem dolewek spirolu.
Wermuty są nalewkami ziołowymi na spirytusie, to chyba wszyscy wiedzą? I to niesłusznie politycznie, bo Cin & Cin jest Catburna z PO. POprawne, ale gdzie im tam do droższych wermutów. Są za "ciężkie". Mocne tanie wina 100% są na spirytusie. Żeby osiągnęły jakieś 16% musiałyby z 6-8 miesięcy fermentować. Miałem takie wina domowe. Mocne i bez spirytusu. Polecam domowe próby, wino można zrobić z wszystkiego, nawet z idei.
TLMaxwell
Wto 09 Maj, 2006 17:16
Zatem gdzie dajesz głowę nie ma dolewek spirytusowych w mocnym piwie? Z przyjemnością poszukam takich piw. Niemniej u mnie nie ma tych piw które wymieniałeś, jakie popularne są znośne wg Ciebie?
Szanowny Kolego Patrioto-Demokrato,
Daję głowę, że w "Mocnym" z Lwówka Śląskiego i w "Ciechanie Mocnym" z Ciechanowa dolewek spirytusowych nie ma!
Półkownik
Pią 12 Maj, 2006 17:33
TLM-ie - gdzie Ty te piwa kupujesz? Jak slowo daję, jeszcze ich nie widziałem. Lwóweckie owszem, ale nie ten gatunek.
A co do piw mocnych. To trzeba sie patrzeć na procent ekstraktu i porównywać z procentami alkoholu. Podane przez mnie poprzednio piwo Hewelius Kaper (ładnie literówkę wychwycil Wanoga), ma 8,7 % alkoholu, ale aż 20 % ekstraktu. Ze znanych mi jedynie Jabłonowo ma 20 do 22 % ekstraktu. Niestety Kaper też i kosztuje 3,20 do 3,80 w zależności od sklepu.
A co do win. Czy piłeś kiedyś TLM-ie oryginalny Tokaj Szamorodni. W butelce 0,5 l. Zachwycają się teraz winami z Chile, Argentyny i Kalifornii. Robią tych gatunków bez liku. Ale Tokaj to Tokaj. Czyli wino zwane drzewiej "węgrzynem". Ostatnio trzeba szukać, aby znaleźć, no i cena poszła w górę. Kiedyś miałem w piwnicy ponad 100 butelek. Ale jak się przyjaciele zwiedzieli, to dzisiaj mam za to piękne wspomnienia. I oby one zawsze tak piękne były po każdej w dobrej kompanii wypitej węgrzyna butelczynie
demokrata_patriota
Pią 12 Maj, 2006 17:50
Piłem taki Tokaj i nie mogłem uwierzyć że można kupić w sklepie 10 letnie wino za mniej niż 20zł. Miało naprawdę 10 lat. W samym sklepie ze dwa lata leżało Jednak jakoś nie byłem zachwycony Rocznik słaby czy co... a może moje chamskie upodobania do kiczu
Kiedyś dostałem 10 letnie wino domowe i byłem w szoku! Takie było dobre. Aksamitnie miękkie. Wina które pijemy są TWARDE, tamto było niczym aksamit dla skóry. I moc. Cudo. Lepsze 1000 razy od tego Tokaja.
Ile miałeś tego wina Półkownik? 100 butelek? To Ty magnat chyba jesteś
Półkownik
Sob 13 Maj, 2006 17:55
Magnatem to już nie jestem bo mi włości na Podolu tatrzyni zajęli.
A tyle tego wina to nakupiłem w latach 80-tych kiedy to prawie nic nie było, ale moja pracownica miała kuzynkę kierowniczkę SAM-u i ta, jak dostała Tokaj, to dzwoniła do mnie i kupowałem cały karton, aby niepotrzebnie alkoholizmu wśród narodu nie szerzyć. Tanie to wtedy było. Kosztowało nieco wiecej niż ćwiartka. I tak powoli nagromadziło się. Ostatnie wypiliśmy trzy lata temu z okazji chrztu wnuczka. Był to rocznik 1976. Mniam, mniam.
TLMaxwell
Pon 15 Maj, 2006 08:52
TLM-ie - gdzie Ty te piwa kupujesz? Jak slowo daję, jeszcze ich nie widziałem. Lwóweckie owszem, ale nie ten gatunek.
Mam u siebie na osiedlu taki sklepik, prowadzony przez dwóch braci i ojca (dlatego nazywają go "Bonanza") i oni sprowadzają do tegoż sklepu najróżniejsze gatunki piwa.
mac
Wto 16 Maj, 2006 22:07
z polskich piw:
zwierzynieckie a w czasie pobytu we wroclawiu zawsze lwowskie.
z wodek - debowa.
z braku polskich produktow - piwo: staropramen albo budweiser (ale ten czeski) a z wodek smirnoff.
narka
mac
Wandea
Sob 20 Maj, 2006 12:42
A czerwone wino polecam chilijskie ..fajna relacja między jakością , a ceną..
Porter
Pon 22 Maj, 2006 15:01
Około 1988 roku spędziłem miesiąc w Tbilisi. Miałem okazję spróbować tamtejszych win. Wspaniałe były zwłaszcza tzw. wina czarne: Kindzmarauli i Chwanczkara. Gruzini pili je silnie schłodzone, ale mi smakowały zarówno chłodne, jak i nawet podane w temperaturze pokojowej. Rzecz w tym, że obydwa te wina kupowane w Gruzji były winami półwytrawnymi, a nie półsłodkimi. I to bliższymi w smaku wytrawnym, niz półsłodkim. Te same wina kupowane poza Gruzją są, w porównaniu z tymi z Tbilisi, po prostu paskudne. Obrzydliwie słodkie, z posmakiem lekkich, kwaśnych rzygowin. Może to Vinozawod Telianskaja Dolina jest winien (bo te wina, które piłem w Gruzji rozlewała jakaś inna, lokalna rozlewnia)...
Półkownik
Pon 22 Maj, 2006 15:25
Jeśłi chodzi o wszelkie wina. Nie patrz się na główna etykietę. Patrz się na małą z dugiej strony butelki. Tam muszą być podane wszystkie dane o firmach, które to wino rozlewały. Dlatego też wina w Polsce, które przeszły przez tzw. Centralne Piwnice Win Importowanych, czy jak się je obecnie po prywatyzacji nazywa, to tylko popłuczyny z beczek po tych winach. Pamiętam, jak w latach 70-tych mój kolega pracujący w CPWI oświadczył, że z jednej beczki importowanego wina trzeba osiągnąć półtora beczki. No cóż tak samo jak obecnie w szynkach.
Nie wiele jest win importowanych bezpośrednio w butelkach. I te są niebywale drogie. A pozostałe. Skoro je reklamuje niejaki aktor Kondrat, specjalista od lokat bankowych, to pewnikiem tyle w tym prawdy.
Trapp
Sro 24 Maj, 2006 22:09
Jest tu kilku wielbicieli płynu z Ciechanowa więc to wlepiam
Ciechanów | Browar Ciechanów Browarem Roku
Tytuł ten został przyznany w dorocznym plebiscycie organizowanym przez portal internetowy browar.biz, który skupia polską społeczność piwoszy, birofilii i miłośników browarnictwa, w sumie ponad 18 tys. znawców piwa. Tytuł Browaru Roku został poparty wyróżnieniami dla trzech piw. Na szczególna uwagę zasługuje piwo miodowe, które pozostawiło daleko w tyle jedne z najbardziej znanych marek. Browar Ciechanów jest najstarszym zakładem produkcyjnym w Ciechanowie. Ma ponad 140- letnią historię i kultywuje ciechanowskie tradycje piwowarstwa sięgające XVI wieku. (KRC)
http://radiokrc.pl/newsletter/?d=MjAwNi0wNS0yNA==# Niestety mnie browar z Ciechanowa kojarzy się tylko z "Mazowieckim" i "Zamkowym" zwane też to było zemstą Ciechanowa , jeśli ktos próbował to nie muszę tlumaczyć no ale to bylo 20 lat temu
Wandea
Czw 25 Maj, 2006 07:42
Nie wiele jest win importowanych bezpośrednio w butelkach. I te są niebywale drogie. A pozostałe. Skoro je reklamuje niejaki aktor Kondrat, specjalista od lokat bankowych, to pewnikiem tyle w tym prawdy.
Hm , Półkowniku ..teraz bede sprawdzać , ale wobec tego powiedz mi dlaczego jedne z najtanszych win na rynku , Sophia ..na odwrocie ma napisane : wyprodukowano i zabutelkowano w Bułgarii -specjalnie sprawdzilam ..w ogóle opis jest wyjatkowo zachecający .Pamiętam jak kiedys w jednym z ekskluzywnych pensjonatów/hoteli w Szklarskiej Porębie zamówiłam lampke czerwonego wina i dostałam coś w miare smakowitego ..na moje zapytanie : co to za wino , usłyszałam od kelnera , że sofia..kieliszek kosztował tyle co 3 butelki w sklepie
TLMaxwell
Czw 25 Maj, 2006 08:45
Niestety mnie browar z Ciechanowa kojarzy się tylko z "Mazowieckim" i "Zamkowym" zwane też to było zemstą Ciechanowa , jeśli ktos próbował to nie muszę tlumaczyć :wink: no ale to bylo 20 lat temu
20 lat temu, to ja byłem piękny, młody i chodziłem w koszulce w biało-błekitne pasy, bo kibicowałem Argentynie na Mundialu w Meksyku AD 2006 :wink:
Teraz to browar ciechanowski nie produkuje już 'Zamkowego', ani 'Mazowieckiego', jest za to niepasteryzowany 'Ciechan', pasteryzowane 'Beczkowe' (rozlewane zarówno do butelek 0,5 l, jak i 0,33 l) oraz przebój browaru 'Farskie', czyli słodki porter.
Co ciekawe, to browar ciechanowski jako jeden z nielicznych browarów, swoich produktów nie puszkuje, a tylko rozlewa do butelek.
www.ciechan.com.pl/
Półkownik
Wto 30 Maj, 2006 20:29
Trapp
Wto 30 Maj, 2006 22:08
Trapp
Pią 02 Cze, 2006 20:08
w temacie Wojciech Cejrowski
Środa, 31.05.2006
ALE ŚWIŃSTWO/ALE PYCHA
Wino Sofia (czerwone wytrrrawne) pijam - już pisałem.
Odpowiada mi jego cena (6,50), brak siarczynów (a nawet na niektórych winach po 30 złotych stoi nadrukowane: zawiera siarczyny), brak pretensji, smak i ogólna siermiężność marki. Odpowiada mi i już!
Niestety, Sofia zaczęła experymentować z nowymi podmarkami - jakieś Kadarki etc. Kupiłem jeden z tych experymentów, o nazwie SOLARRA from Sofia (Cabernet Sauvignon) i... wyplułem.
Normalnie jestem kutwa - wyjadam z lodówki psujące się resztki, byle tylko nie wyrzucić, byle się nie zmarnowało. Zagospodarowuję wina, które, przez zapomnienie, zmieniły się w ocet. Ogonki od jabłek palę w kominku. A jak coś zgniło doszczętnie i zjeść się nie da, robię z tego kompost. Tym razem wyplułem nie zwlekając, a resztę zawartości flaszki wylałem w zlew. Tfu!!! A przecież wybredny nie jestem.
Na szczęście tego samego dnia kupiłem także flaszkę experymentu chilijskiego - najtańsze jakieś cóś wystawione w promocji po 11 złotych. Kupując myślałem raczej o doprawianiu sosów vinegret, gdy tymczasem...
Posłuchajcie....
Kolor rubinowy, ale tak ciemny, że gdy kieliszek przystawić do żarówki 200 wat, światło nie razi.
Gęstość olejowa; jak sok wyciśnięty z czarnych porzeczek.
Zapach też lekko porzeczkowy, z nutami czegoś tam, ale nie wiesz czego, bo ten zapach powoduje mikronirwankę i nie chce ci się już dalej myśleć, ni analizować, jeno wąchaćććc...
Smak? Hmm... Znajomy, znajommmy... Hmm...
Aaaa, no jasne! Toż to smakuje, jak Casilliero del Diablo, choć NIE jest Casiliero i NIE kosztuje jak Casiliero. Ot, niewinna, skromna chilijska sofia, czyli pospolity zlewany z różnych resztek Cabernet Savignon z bodegi Los Pagos.
Wypiłem pół kieliszeczka zaledwie. Resztę ukryłem skrzętnie na dnie lodówki. Szkoda by tak od razu, w jeden dzień wypić całe 11 złotych. Rozłożę sobie na tydzień, bo w tej cenie już napewno nie dostanę więcej. A dla smaku wina, moi mili, cena ma takie samo znaczenie, jak marka, bukiet i inne takie. Nieprawdaż?
Ależ prawda, prawda. Podajcie snobowi szklankę SOLARRA, a będzie pluł szczerze, jak ja plułem. Ale podajcie mu SOLARRA przelane do butelki po 15 letnim Bordeaux, a zacznie cmoktać w zachwycie.
Skoro więc cena poprawia smak wina, może go także zepsuć.
Snobom psuje smak cena zbyt niska, a takim jak ja... zbyt wysoka.
http://www.cejrowski.com/...php?id=56211729
Akiko
Pią 02 Cze, 2006 20:16
..owocowe, slodkie piwo belgijskie..mniam,mniam,...
Trapp
Pią 02 Cze, 2006 20:43
..owocowe, slodkie piwo belgijskie..mniam,mniam,...
Z czego to robią jak się nazywa ile kosztuje ( relatywnie do czegos tam )
circ
Sob 03 Cze, 2006 03:00
To pewnie ,,panache'', czyli mieszanka piwa pół na pół z sokiem jabłkowym. Francuski wynalazek, bo Belgowie to przecież Francuzi;-)
Trapp
Sob 03 Cze, 2006 07:43
To pewnie ,,panache'', czyli mieszanka piwa pół na pół z sokiem jabłkowym. Francuski wynalazek, bo Belgowie to przecież Francuzi;-)
EEE to takie cuś robię na co dzień i do tego przejdzie i kiepskie piwo , a jak ktoś leniwy to chyba Gingers jest tym samym .
Akiko
Sob 03 Cze, 2006 16:30
Trapp
Sob 03 Cze, 2006 16:42
to pewno to
Kiosk
Ciekawostki
Eric Asimov/29.05.2006 13:25
Piwo jak wino
Znacznie łatwiej i o wiele taniej jest degustować najlepsze piwa świata niż najlepsze wina
http://wiadomosci.onet.pl...t.html?drukuj=1
Akiko
Sob 03 Cze, 2006 17:26
To owocowe belgijskie piwo to napoj Bogow!
Siedziec w upalny dzien pod parasolem na decku.
W nogach lezy ukochane psie stworzenie.
Wokolo spiewaja ptasie chorzysci.
W reku ksiazka. Na stoliczku kufelek tego nektaru..zyc, nie umierac!
Trapp
Sob 03 Cze, 2006 18:00
Ale 12 dolarów za butelkę to jednak sporo , ciekawe ile u nas coś takiego kosztuje
Hegemon
Sob 03 Cze, 2006 18:29
A nie słyszeli Szanowni Forumowicze starej prawdy, że alkohol zdrowiu szkodzi?
Akiko
Sob 03 Cze, 2006 18:33
A nie słyszeli Szanowni Forumowicze starej prawdy, że alkohol zdrowiu szkodzi?
dr. Kwasniwski zaleca do podusi lampke czerwonego wytrawnego wina...acha..
a gdzies w gorach pasterze zywia sie chlebem, serem i popijaja te dobra czerwonym winem..acha...i dlugo zyja..
Trapp
Sob 03 Cze, 2006 19:42
A nie słyszeli Szanowni Forumowicze starej prawdy, że alkohol zdrowiu szkodzi?
raczej to nie alkohol tylko jego ilość i sposób spożycia
Hegemon
Sob 03 Cze, 2006 19:50
Ja tam jestem anonimowym abstynentem od 11 lat i na zdrówko nie narzekam.
circ
Sob 03 Cze, 2006 23:35
Przychodzi facet do monopolowego i mówi;- Nazywam się Jan Kowalski. Prosze butelkę WINA.
Sprzedawca;- Ale czemu podaje pan imię i nazwisko?
- A co? Nie jestem jakimś tam Anonimowym Alkoholikiem.
Akiko
Nie 04 Cze, 2006 21:00
Ja tam jestem anonimowym abstynentem od 11 lat i na zdrówko nie narzekam.
A o Kirze Krolewskim slyszeliscie?
Szampan z cassisem. Kieliszek udekorowany malinkami.
TLMaxwell
Pon 05 Cze, 2006 08:54
A nie słyszeli Szanowni Forumowicze starej prawdy, że alkohol zdrowiu szkodzi? :mrgreen:
Zdrowiu jak zdrowiu, ale w nadmiernych ilościach wywołuje 'ciche dni' w małżeństwie :(
Właśnie w czwartek się skończyły :D
Akiko
Pon 05 Cze, 2006 15:45
kleks
Pon 05 Cze, 2006 16:22
Dobre winko zapewne trudniej własnym sumptem wyprodukować, szczególnie w naszym klimacie, ale co do nalewek, to nie godzi się szukać po sklepach, bo to w niczym własnego wyrobu nie przypomina. Teraz czas by już wziąć się za produkcję ratafii, jeśli komu rzecz jasna na uznaniu pań zależy. Dla panów ziołowe i korzenniaczki stosowniejsze
jacor
Pon 05 Cze, 2006 19:37
Dobre winko zapewne trudniej własnym sumptem wyprodukować, szczególnie w naszym klimacie...
Nic bardziej mylnego, sam produkuje i wychodzą całkiem, całkiem. Koło Wrocka istnieją już winnice, które produkują wino na sprzedaz w sklepach.
Podstawa do drożdże winne i dobry surowiec (oby nie labruska)
klapaucjusz
Pią 21 Lip, 2006 19:13
mmm jacor, a gdzie taki wyrób można dostac? ciekawym pokupna i spróbowaniawszy
Marek Kajdas
Czw 10 Sie, 2006 10:01
Myślę że Polska powinna postawić mocniej na rozwój winnic i browarów lokalnych, takich unikatów w ramach gminy, powiatu, regionu. To nowa szansa dla rolników, to wzbogacenie oferty agroturystycznej, atrakcyjności danej gminy, regionu.
Kto pije piwko LECH? Ostatnio mi podchodzi. Może być. Aczkolwiek w moim miejscowym barze jakoś lany Lech taki sobie. Może za bardzo chłodzą, może za mało gazu, a może za dużo wody
jacor
Wto 29 Sie, 2006 10:22
mmm jacor, a gdzie taki wyrób można dostac? ciekawym pokupna i spróbowaniawszy
Odpowiadam z opóźnieniem:
http://img395.imageshack....wsklepie7ty.jpg
jacor
Wto 29 Sie, 2006 10:27
Marek Kajdas
Browarów jak najbardziej, przed wojną Wrocław miał 200 browarów restauracyjnych. 200!!!!!
Niestety koszt instalacji jest bardzo duży ok 300 tyś zł W Polsce mało kto to robi, chyba jedna firma, taniej jest w Czechach i Niemczech.
Szkoda, że się nie miało nikogo z rodziny w PZPR, kasa by się znalazła.
Boże co ja godom, co ja godom.
Marek Kajdas
Wto 29 Sie, 2006 11:47
Jest kilka w Polsce mikro czy minibrowarów, zwykle to pub-restauracja. Myślę że warto w to iść na szerszą skalę. Taki browar będzie w małej miejscowości niesłychaną atrakcją, PRODUKTEM LOKALNYM, a nie wystarczy ogłosić jakiejś wsi agroturystyczną żeby pojawili się masowo goście. Polska jeżeli ma być naprawdę turystyczna, ciekawa, atrakcyjna i dla miejscowych musi mieć ATRAKCJE.
Śliwowica Łącka promuje cały region i wypala gardła nasze... Piwo takie lane, niepasteryzowane, pełne witamin, paskudów wszelakich i z bogatym bukietem smakowym to musi być rozkosz. Mieszkam zbyt daleko od takich lokalnych browarów, a te istniejące np w Osieku dawno padły. Niestety, w moim barach jest rozcieńczony Lech i tyle. Marność. Coraz mniej mi smakują te piwa nasze butelkowe czy lane. Te typowe, intensywnie reklamowane, promowane.
Jeżeli uda mi się zrobić co zamierzam (moja fundacja rozwoju mojego regionu DOLINA KARPIA - WIELKIE KSIĘSTWO ZATORSKIE) to stanę na głowie żeby pojawiły się lokalne minibrowary, miody pitne, nalewki miejscowe, siwucha, śliwowica i inne napoje "osłabiające". Myślę że co nieco uda się zdziałać za pomocą grantów, bo biznes jako taki to słaby, raczej ATRAKCJA TURYSTYCZNA. Coś nowego dla miejscowych.
Dawniej nasze Księstwo Zatorskie miało wszystko, było niepodległe, samowystarczalne. Chcemy zbudować region agroturystyczny, wędkarski, ale co będą ci ludzie robić w deszczowe dni? Z miejscowymi menelami drzemać na herbatkami z prądem? Minibrowary to przyszłość, naprawdę to kosztuje 300 tys zł? Taka linia?
jacor
Wto 29 Sie, 2006 18:00
Jest kilka minibrowarów restauracyjnych chyba 5. Największym problemem w rozwoju takiej działalności jest akcyza i przepisy z tym związane. O sanepidzie nie wspomne.
No niestety tyle to kosztuje, jest to kompletna instalacja, w bardzo ładnym wykonaniu, do browarów restauracyjnych, ale nie tylko.
http://www.brauhaus-austria.com/en/preisl.htmhttp://www.mossbrew.pwp.b...llery/index.htmhttp://www.nerb.de/en/brewery_microbrewery.html
Marek Kajdas
Wto 29 Sie, 2006 22:16
Wydaje się że należy zmienić przepisy i ustawy co do LOKALNYCH wyrobów alkoholowych, przecież to absurd AD 2006. Nie wierzę żeby w UE były takie kretynizmy w tym zakresie co u nas.
Masz rację, akcyzy, zezwolenia zabiją każdy zapał. Tymczasem własne piwo np w małej karczmie, oberży zupełnie zmieniło by jej charakter. Skoro jest ich tak mało, znaczy jest za dużo zapór. Tylko większa kasa to potrafi przeskoczyć, a ja widzę takie browary w każdej wsi, miasteczku. Być może dałoby się to dofinansowywać z grantów unijnych.
Zreszta nie chodzi tylko o minibrowary.
A winnice?
Tu dopiero jaja. Nie można z tego co wiem wina sprzedawać w butelkach... można tylko do użytku "własnego"... ze 100 ha winnic hehhee, co za kretynizm, podobnie jak przepisy o agroturystyce, gdzie wypożyczenie rowera jest już działalnością gospodarczą.
O wódce i nalewkach to szkoda nawet wspominać.
Miody pitne... przecież Polska od 1000 lat z tego słynie, słynne półtoraki królewskie. To są ważne sprawy dla rozwoju Polski. Mogą być wielkim bodźcem w rozwoju turystyki, agroturystyki. Ileż można oglądać nudne drewniane kościoły... To jak zwiedzanie 300 zamków nad Loarą, do wyrzygania, a to zwykłe dworki nie zamki na ogół. Takie tam pałacyki.
Np w Małopolsce moim zdaniem za 30 lat większą popularność będzie miał szlak winno-piwno-nalewkowy niż "architektury drewnianej", czy "rowerowy wiślany" czy "bursztynowy". Ludzi same zabytki po prostu nudzą. Dlaczego w Krakowie najbardziej popularne są puby, a nie muzea? Hahahha
Żeby zmienić temat, może coś o sokach owocowych? Jak obalić mit zdrowych soków z kartonów, tudzież nektarów, napoi... zaprawionych chemią, cukrem i Bóg wie czym jeszcze... pijcie soki zamiast koki, zdrowe że zrywać boki... Zdrowe to jest brudne jabłko prosto z drzewa. Sterylność zabiła odporność dzieci.
jacor
Sro 30 Sie, 2006 21:30
Psuj
Czw 14 Wrz, 2006 19:20
Znalazłem ostatnio w Łodzi sklep z piwem. Ranking mi się zmienił:
1.Ciechan (w obu wersjach)
2.Miodowe (browar Ciechanów- jedno z dwóch słodkich piw, które mi smakuje)
3.Łomża Export
4.Perła
5.Żywe (to drugie słodkie piwo)
Poza tym niezłe są piwa z browaru łódzkiego- Cork i Porter Łódzki oraz Kiper z Piotrkowa (chociaż dość słodki).
TLMaxwell
Pią 15 Wrz, 2006 08:20
Znalazłem ostatnio w Łodzi sklep z piwem. Ranking mi się zmienił:
1.Ciechan (w obu wersjach)
2.Miodowe (browar Ciechanów- jedno z dwóch słodkich piw, które mi smakuje)
Polecam jeszcze porter "Farskie" też z tegosamego browaru, ale ostatnio się dowiedziałem, że na browar w Ciechanowie zakusy czyni kompania piwowarska czy insza komercja.
Psuj
Pią 15 Wrz, 2006 20:53
Polecam jeszcze porter "Farskie" też z tegosamego browaru, ale ostatnio się dowiedziałem, że na browar w Ciechanowie zakusy czyni kompania piwowarska czy insza komercja
Ciemne piwa zaczynam dopiero wypróbowywać, więc ranking powinien się zmienić
Na razie jeszcze dorzucam czarne piwo "Heban".
Wara kampanii od Ciechanowa, wejdą i zniszczą!
Półkownik
Czw 12 Paź, 2006 18:13
Dzisiaj piłem w moim sklepiku piwo z browaru w Lwówku Śląskim o nazwie "mocne - dobre" niepasteryzowane. 15,1 Balinga, 7,8 alk. Lekko słodkie, na normalnym poziomie.
Ponieważ w sobotę jadę do Zegrza - "śladami Piszczyka" - proszę o informację gdzie w Warszawie można kupić tak zachwalane piwa z Ciechanowa.
TLMaxwell
Pią 13 Paź, 2006 09:04
Dzisiaj piłem w moim sklepiku piwo z browaru w Lwówku Śląskim o nazwie "mocne - dobre" niepasteryzowane. 15,1 Balinga, 7,8 alk. Lekko słodkie, na normalnym poziomie.
Ponieważ w sobotę jadę do Zegrza - "śladami Piszczyka" - proszę o informację gdzie w Warszawie można kupić tak zachwalane piwa z Ciechanowa. :?:
W moim osiedlowym sklepiku przy ul. Domaniewskiej, ponoć w Hali Marymonckiej oraz w kilku jeszcze sklepach na Bielanach i Żoliborzu .
TLMaxwell
Pią 13 Paź, 2006 09:05
Dzisiaj piłem w moim sklepiku piwo z browaru w Lwówku Śląskim o nazwie "mocne - dobre" niepasteryzowane. 15,1 Balinga, 7,8 alk. Lekko słodkie, na normalnym poziomie.
Ponieważ w sobotę jadę do Zegrza - "śladami Piszczyka" - proszę o informację gdzie w Warszawie można kupić tak zachwalane piwa z Ciechanowa. :?:
W osiedlowym sklepiku przy ul. Domaniewskiej, ponoć w Hali Marymonckiej oraz w kilku jeszcze sklepach na Bielanach i Żoliborzu .
Półkownik
Pią 13 Paź, 2006 09:51
Dzięki TLM, jak byś mógł jeszcze podać numer domu, w którym jest ten sklepik to byłbym podwójnie wdzięczny. Jako, że Domaniewska krótką nie jest.
TLMaxwell
Pią 13 Paź, 2006 09:53
Dzięki TLM, jak byś mógł jeszcze podać numer domu, w którym jest ten sklepik to byłbym podwójnie wdzięczny. Jako, że Domaniewska krótką nie jest.
Numeru domu nie pamiętam, ale top jest sklep koło szkoły podstawowej nr 146.
Psuj
Sob 14 Paź, 2006 14:18
Numeru domu nie pamiętam, ale top jest sklep koło szkoły podstawowej nr 146.
Grunt to strategiczna lokalizacja niedopuszczajaca do bankructwa...
Półkownik
Sob 14 Paź, 2006 21:44
Pogromco - byłem tam dzisiaj, zakupu sensownego dokonałem. Dziatwy szkolnej nie widziałem, chociaż godzina spolegliwą byłaby. Tak ok. 12.30. W tym czasie dziatwę powinno pragnienie dręczyć. Ale jak najbardziej popieram Twą teorię STRATEGICZNEJ LOKALIZACJI
Psuj
Sob 14 Paź, 2006 21:49
Bo widzisz, Półkowniku, ja kiedyś do liceum chodziłem. Taki był w pobliżu sklep, co w nim było dużo piwa. Potem zrobiłem maturę, a w sklepie przestało kalkulować się sprzedawanie piwa innego niż szeroko reklamowane.
Nie chwaląc się
Hegemon
Sob 14 Paź, 2006 22:30
Hurtownik
Półkownik
Sob 14 Paź, 2006 22:31
Łe, to ty Pogromco mózgowiec jakiś jesteś, albo co, żeś te maturę zdał. Musi co ona kiepska była jak ją takowe "piwoszony" bez problemów zdawały.
Trapp
Nie 15 Paź, 2006 09:44
Dla amatorów produktów z Ciechanowa
http://www.ciechan.com.pl/ , i najlepsze sklep internetowy
http://www.ciechan.com.pl/sklep/ nawet niezłe ceny, tylko nie wiem kto płaci za dostawę no i miejsca gdzie można kupić
http://www.ciechan.com.pl/p.php?po=gdziekupic tylko mało tego
Psuj
Nie 15 Paź, 2006 16:29
Półkownik
Nie 15 Paź, 2006 23:30
Łe to znowu wychodzi na to, żeś mózgowiec jest. A co do picia piwa
PIWO Z RANA JAK ŚMIETANA
A poza tym, czy ktokolwiek z "piwoszonów" ma kłopoty z kamieniami nerkowymi?
A POZA TYM
piwo pite w miarę nie szkodzi nawet w największych ilościach.
To taka w mordę jeża transformacja. W oryginale było o wódce. Ale czego człek nie zrobi dla........
TLMaxwell
Pon 16 Paź, 2006 09:13
"U GRUBEGO", ul. Lanciego 11 A - dla milośników piwa z Ciechanowa, miejsce w Warszawie, gdzie można owo piwo nabyć. Mam nadzieję, że to nie ten nasz Gruby :roll:
MS
Pon 16 Paź, 2006 12:38
Zarówno Lwówek Śląski jak i piwa z browaru w Ciechanowie są w stałej ofercie w Hali Banacha (w Warszawie). Polecam bo i Łomżę też tam ostatnio mieli
Psuj
Pon 16 Paź, 2006 23:34
"U GRUBEGO", ul. Lanciego 11 A - dla milośników piwa z Ciechanowa, miejsce w Warszawie, gdzie można owo piwo nabyć.
No patrz, a w Łodzi można dostać Ciechany... u Grubego, na rogu Matejki i Pomorskiej.
Dalej w Łodzi- sklep naprzeciwko lecznicy na Gdańskiej, ale mają zdecydowanie mniejszy asortyment.
Łomżę i Śląskie (niepasteryzowane) można spotkać też w sparze na Franciszkańskiej.
MS
Wto 17 Paź, 2006 00:38
(..)
Poza tym niezłe są piwa z browaru łódzkiego- Cork i Porter Łódzki oraz Kiper z Piotrkowa (chociaż dość słodki).
A niepasteryzowany Pils kupowany na Orla wprost z browaru ? to były czasy
Psuj
Wto 17 Paź, 2006 21:39
A niepasteryzowany Pils kupowany na Orla wprost z browaru ?
O niepasteryzowanym piwie z browarów łódzkich to nawet sklepikarz ze skrzyżowania Pomorskiej i Sterlinga nie pamięta...
Półkownik
Sob 25 Lis, 2006 18:32
Zastanawiąca jest cena tychże "browarów" Pomijając wszelkie "Biedronki, Plusy, Minusy i inne". Ot okoliczne sklepiki.
Najbardziej popularne i najtańsze to w mych okolicach "Kozackie Mocne" cena 1,50 za 0,5 l. Browar w Namysłowie. Następne z popularnych to "Żubr" cena od 2,00 do 2,20. I jak mi zaprzyjaźnieni sklepikarze donoszą, to z tych piw uznanych są to dwie najbardziej kupowane marki. Oczywiście istnieją jeszcze tańsze piwa np. "Książ", ale te już do piw się nie zaliczają mimo tak chwalebnej nazwy. Ot takie popłuczyny popiwkowe. "Piast" traci amatorów, odkąd się z Wrocławia przeniósł. Niestety piwa z Lwówka Śląskiego nie każdy sklep prowadzi. Czasami trzeba się dobrze najeździć zanim się na nie trafi. Że już o mazowieckich browarach nie wspomnę.
A jeśli o łódzkie chodzi, to żaden piwoszon we Wrocku go nie dość, że nie próbował, ale i nie wąchał ani o nim nie słyszał.
No to bęc szklanka w szklankę.
TLMaxwell
Sob 25 Lis, 2006 18:52
Zastanawiąca jest cena tychże "browarów" Pomijając wszelkie "Biedronki, Plusy, Minusy i inne". Ot okoliczne sklepiki.
Najbardziej popularne i najtańsze to w mych okolicach "Kozackie Mocne" cena 1,50 za 0,5 l. Browar w Namysłowie. Następne z popularnych to "Żubr" cena od 2,00 do 2,20. I jak mi zaprzyjaźnieni sklepikarze donoszą, to z tych piw uznanych są to dwie najbardziej kupowane marki. Oczywiście istnieją jeszcze tańsze piwa np. "Książ", ale te już do piw się nie zaliczają mimo tak chwalebnej nazwy. Ot takie popłuczyny popiwkowe. "Piast" traci amatorów, odkąd się z Wrocławia przeniósł. Niestety piwa z Lwówka Śląskiego nie każdy sklep prowadzi. Czasami trzeba się dobrze najeździć zanim się na nie trafi. Że już o mazowieckich browarach nie wspomnę.
A jeśli o łódzkie chodzi, to żaden piwoszon we Wrocku go nie dość, że nie próbował, ale i nie wąchał ani o nim nie słyszał.
No to bęc szklanka w szklankę.
Sorry, ale browar w Namysłowie w mojej opinii ma jak najgorszą opinię(być może od 2000 roku zmienił profil produkcji i ma w swojej ofercie coś na kszatłt "CIECHAN MOCNY". Sorry jestem samotrzeć, obchodzę en-te urodziny i moje podwójne domagają się kolejki następnej z "CIECHANEM".
JAK BEDE W FORMIE TO WAM DAM JAKO ECH!!!!!!!!!!!!!!!!
Półkownik
Sob 25 Lis, 2006 19:19
Moje najlepsze z tej jakże ważnej n-tej rocznicy.
HIPP HIPP HURRA
HIPP HIPP HURRA
HIPP HIPP HURRA
Hegemon
Sob 25 Lis, 2006 19:21
Się do życzeń podłączam Tudzież przed nadmierną konsumpcją ankoholu oszczegam. Aj waj
TLMaxwell
Sob 25 Lis, 2006 19:29
Się do życzeń podłączam :D Tudzież przed nadmierną konsumpcją ankoholu oszczegam. Aj waj :mrgreen:
Kompsumuje 5 butelkę..... Ech, do 23,00 chyba wykompsumuję z 9. Sorry...... :roll: :( :( :( :( :( :(
Półkownik
Sob 25 Lis, 2006 19:33
TLM-ie.
Ty nie konsumuj.
Ty sobie na okoliczność spokojnie popijaj.
Nawet bez aj waj.
TLMaxwell
Sob 25 Lis, 2006 19:38
TLM-ie.
Ty nie konsumuj.
Ty sobie na okoliczność spokojnie popijaj.
Nawet bez aj waj.
Ja sobie popoijam, już 6 butelek CIECHAN MOCNY, sza............ samotrzeć zasneli :)
Hegemon
Sob 25 Lis, 2006 19:45
Zostaw TLMie choć trochu na później, bo nie będziesz miał dość paliwa coby zejść z orbity
Półkownik
Sob 25 Lis, 2006 20:00
A ja niestety o "suchym pysku" pójdę spać.
Akiko
Sob 25 Lis, 2006 20:21
Hegemon
Sob 25 Lis, 2006 20:24
Ktoś nie śpi żeby spać mógł ktoś... uups, powtarzam się
Psuj
Sob 25 Lis, 2006 20:32
Ostatnio kupiłem Ciechana Mocnego, ale jakaś taka partia paskudna była, spirytusem aromatyzowana... Chyba zupełnie przestanę mocne piwa pić, bo już parę razy się naciąłem, ale na Ciechanie dopiero pierwszy raz.
Sic transit gloria mundi...
Akiko
Sob 25 Lis, 2006 20:39
Ktoś nie śpi żeby spać mógł ktoś... uups, powtarzam się
Byle TLM ..hm..kaca nie mial.
A gdy mu sie to zdarzy to aspirynka, sok z kiszonych ogorcow...
Zreszta Panowie to wiedza lepiej ode mnie bialoglowy slabej...
Hegemon
Sob 25 Lis, 2006 21:00
Kaca to niektórzy (np ja ) mają po średniomocnej herbatce (coby nie było off topic)
Półkownik
Czw 15 Mar, 2007 14:27
Kilka uliczek ode mnie jest sklep firmy "DINO" - dawny barak spółdzieczy. Pojawiły się ostatnio w nim wódki, w butelkach po dawnej "luksusowej", tych takich kanciastych. Nazywa się to "Żubr" i kosztuje za 1/2 litra nie całe 14 zł. Promili nie sprawdzałem. Po niedzieli opowiem jak to smakuje, bo sąsiada namówiłem na "degustację". Co najwyżej damy "stajmesom" jak smakować nie będzie.
jacor
Czw 15 Mar, 2007 15:12
Wyniki plebiscytu na piwo roku 2006
Piwa jasne (pils/lager) - do 13°BLG
Ciechanów, Ciechan Wyborne Niepasteryzowane (290.00)
Lwówek Śląski, Książęce (218.75)
Czarnków, Noteckie (207.50)
Bartek, Bartek (110.00)
Zamkowy, Brackie (92.00)
Perła - Zwierzyniec, Pils (73.00)
Perła - Lublin, Chmielowa (65.00)
Bierhalle Warszawa, Pils / Fortuna, Złoty Smok (38.75)
-
C.K. Browar, Jasne (35.00)
Piwa jasne mocne (lager) - pow. 13°BLG
Amber, Żywe (238.00)
Ciechanów, Ciechan Mocne Niepasteryzowane (203.75)
Janów Lubelski, Janów (128.75)
Grudziądz, Grudziądzkie Dobre Piwo Niepasteryzowane (112.50)
Lwówek Śląski, Dobre Mocne (105.00)
Amber, Żywe Niefiltrowane (98.00)
Lwówek Śląski, Mocne Dobre (67.50)
BG SA Zabrze, Śląskie Mocne (59.00)
Janów Lubelski, Bieszczadzkie (46.25)
Tyskie, Dębowe Mocne (32.25)
Piwa ciemne dolnej fermentacji - do 13°BLG
Jurand, Heban (359.00)
Czarnków, Eire 12° (252.50)
BOSS, Koźlak Eksportowy (196.25)
Bierhalle Warszawa, Dunkel (131.25)
Fortuna, Czarny Smok (130.00)
Jurand, Dublin (110.00)
Fortuna, Czerwony Smok (86.25)
BG SA Zabrze, Diament (84.00)
Spiż - Wrocław, Ciemne 13° (63.75)
Krajan, Ciemne (58.75)
Piwa ciemne dolnej fermentacji - pow. 13°BLG
Amber, Koźlak (511.00)
Krajan, Irlandzkie mocne (215.00)
Jurand, Koźlak / Bock Beer (184.00)
Czarnków, Eire Ciemne Naturalne 14° (150.00)
Jabłonowo, Belfast (116.25)
Grudziądz, Gotyckie Krzepkie (106.25)
Bierhalle Warszawa, Bock (91.25)
Okocim, Palone (89.25)
Kormoran, Irish Beer (75.00)
Ciechanów, Farskie (70.00)
Portery
Zamkowy, Żywiecki Porter (290.00)
Łódzkie, Porter (225.00)
BOSS, Black Boss Porter (211.25)
BOSS, Porter (202.50)
Ciechanów, Porter (173.75)
Krajan, Porter (170.00)
Jędrzejów [ex. Strzelec], Porter (97.00)
Okocim, Porter (76.50)
Staropolski, Porter (68.75)
Jędrzejów [ex. Strzelec], Brok Porter (40.00)
Piwa ciemne górnej fermentacji
Gab, Stout (368.75)
BrowArmia, Stout (137.50)
Stary Kraków, Dark Ale (112.50)
Namysłów, Irlander (75.00)
Bierhalle Warszawa, Alt Bier (68.75)
Browar na Jurze, Ciemne (56.25)
Płock Minibrowar, Krakowskie Ciemne / Bierhalle Łódź, Alt Bier (18.75)
-
Płock Minibrowar, Krakowskie Ciemne Mocne (6.250)
Piwa jasne górnej fermentacji
Gab, Kama Sutra (268.75)
Stary Kraków, Smocza Głowa (187.50)
Belgia, Frater 7,6 (180.00)
Płock Minibrowar, Krakowskie Jasne (75.00)
Stary Kraków, Golden Ale (37.50)
Bierhalle Warszawa, Kölsch (31.25)
Relakspol, Krakowiak / BrowArmia, Pale Ale (25.00)
-
Stary Kraków, Pale Ale (18.75)
Haust, Red Haust (12.50)
Piwa pszeniczne
Regina, Pszeniczne (181.25)
Brovaria, Pszeniczne / Spiż - Wrocław, Pszeniczne (125.00)
-
Bierhalle Warszawa, Weizen (118.75)
C.K. Browar, Weizen / Pszeniczne Jasne (62.50)
Spiż - Katowice, Pszeniczne / Bierhalle Warszawa, Dunkel Weizen (56.25)
-
Bierhalle Katowice, Weizen (50.00)
BrowArmia, Pszeniczne Ciemne / BrowArmia, Pszeniczne (43.75)
Piwa specjalne
Brovaria, Miodowe (156.25)
BrowArmia, Imbirowe (100.00)
Spiż - Wrocław, Miodowe / Racibórz, Core Beer (93.75)
-
Spiż - Katowice, Miodowe (87.50)
BrowArmia, Stout Świąteczny (56.250)
BrowArmia, Klasztorne (50.00)
BrowArmia, Wiśniowe (18.75)
Napoje słodowo-karmelowe
Perła - Zwierzyniec, Carmell (215.00)
Okocim, Karmi (191.25)
BOSS, Podpiwek Lubuski (43.75)
Łódzkie, Karmelowe (40.00)
Belgia, Carmello (26.25)
Łódzkie, Carmello Niebiańska Rozkosz (20.00)
Piwa aromatyzowane
Ciechanów, Miodowe (481.25)
Fortuna, Czarne (137.50)
Namysłów, Plum Beer (50.00)
Łomża, Cherri Beer (35.00)
C.K. Browar, Ingwer / Jabłonowo, Miodowe Mocne (31.25)
-
Belgia, Gingers / Lech, Dog in the fog (30.00)
-
Jabłonowo, Belfast Zielony (18.75)
Okocim, Karmi Poema di Caffe (11.25)
Półkownik
Czw 15 Mar, 2007 15:25
Jacor
A kto ten plebiscyt robił i w jakich regionach i w jakich kręgach?
Ja tam wiecej niż polowy z tej listy nie znam, aczkolwiek uważany jestem za "piwożłopa", który na dodatek w nowinkach gustuje.
jacor
Czw 15 Mar, 2007 15:34
Przez piwny serwis internetowy, którego adres znajdziesz u mnie w podpisie czyli
www.browar.biz. Głosują na piwa ludzie zarejestrowani na tej stronie. Smakosze piwa jak Ty a do tego piwowarzy domowi jak ja
PS Ja też wszystkich nie próbowałem niestety mieszkamy w tak chorym kraju, że ciężko dostać piwa z małych browarów. Już łatwiej dostać te piwa w sklepie piwnym w Amsterdamie.
scyg
Czw 15 Mar, 2007 15:59
Zastanawia mnie stosunkowo wysoka pozycja oferty BrowArmii - nie mam z tego lokalu zbyt pozytywnych wspomnień. Oddając sprawiedliwość, ostatni raz próbowałem ich produkty jakiś rok temu, więc może coś się poprawiło.
jacor
Czw 15 Mar, 2007 16:21
Ja tam wiecej niż polowy z tej listy nie znam, aczkolwiek uważany jestem za "piwożłopa", który na dodatek w nowinkach gustuje.
Browary Ciechanów i Czarnków wysyłają piwa kurierem, można zamówić na ich stronach. Jak zajrzysz na stronę, kóra podałem, to na forum znajdz sobie swój region i sklepy, w których można dostać dobre piwa.
Ulubiona postać Bliźniaczych Światów i okolic - plebiscytPRLFontanna Angel of the Waters i jej okoliceForum IV RP na serwisie PiSu.Żurnal dla blondynów, żurnal dla komuchów, żurnal dla d....Co z PiSAgoryfobiaSala 112Kto przywiózł niewolników do USA?Army by the KlichWątek PoetyckiMogło być inaczej?[Wróżby] Czy KaczLech będzie prezydentem RP AD2005?Jaką będzie Rosja?Twórczość własna, różna.
Skupisko wątków z for internetowych :: Start Linki,